Herringbone stitch, czyli zielony szalik w jodełkę

Ścieg herringbone  to miłość od pierwszego wejrzenia. Wzór w jodełkę skradł moje serce od razu. Pomysł na jego wykorzystanie był oczywisty od samego początku – długi zielony szalik z domieszką wełny. Ten sposób dziergania szalika daje nam dość zwartą i grubą tkaninę – na mroźną zimę wprost idealny.

Zgodnie z poradami znalezionymi w internecie, wykorzystałam druty o ok 50% większe niż te zalecane na etykiecie włóczki. W moim przypadku 8mm (na etykiecie było 5,5). Dzięki temu szalik jest mniej zwarty, a wzór bardziej widoczny.

Włóczka to 70% akrylu i 30% wełny w różnych odcieniach zielonego. Nie gryzie, jest miękka i przyjemna w dotyku. Ostateczny efekt cieniowania wygląda bardzo fajnie. Myślę, że taką włóczkę wykorzystam do szalika jeszcze nie raz.

Wzór herringbone był moim pierwszym podejściem do czegoś bardziej skomplikowanego niż ścieg francuski. Myślę, że próba jest udana. W tym roku na pewno będę pracować nad doskonaleniem się w robieniu na drutach, gdyż jest to fantastyczna odskocznia od szycia na maszynie.

English version: Herringbone stitch was love at first sight. My first idea was: long green scarf. This method of knitting gives us a compact and thick fabric – simply perfect on a cold winter.

I used knitting needle about 50% higher than those recommended on the label of yarn. In my case 8mm (on the label it was 5.5). Thanks to this scarf is less dense and pattern more visible.

The yarn is 70% acrylic and 30% wool in various shades of green. It’s soft and pleasant to the touch. The final shading effect looks very cool. I think I will use this yarn more than once.

Herringbone stitch was my first approach to something more complicated than a stitch French. I think it is successful. This year I will definitely work on being better and better at knitting, because this is a fantastic getaway from a sewing machine.

Zielony, gruby szalik wykonany wzorem herringbone stitch grzeje i przyjemnie otuli nawet w najmroźniejszą zimę. Zielony, gruby szalik wykonany wzorem herringbone stitch grzeje i przyjemnie otuli nawet w najmroźniejszą zimę Zielony, gruby szalik wykonany wzorem herringbone stitch grzeje i przyjemnie otuli nawet w najmroźniejszą zimę

Co robiłam: szalik

Włóczka: 30% wełny, 70% akryl

Wzór: herringbone / jodełka

What I did: scarf

Yarn: 30% wool, 70% acrilic

Pattern: herringbone stitch

Mój pierwszy komin na drutach z żyłką

Popełniłam swój pierwszy komin na drutach. Nauka robienia na drutach była jednym z moich postanowień noworocznych. Z pomocą przy nauce podstaw przyszła mi moja mama, której serdecznie dziękuję za cierpliwość.

Na początku szło powoli, krzywo, gubiłam również oczka. Ogólnie efekty nie były zadowalające. Pierwsze rzędy prułam kilkukrotnie. Ostatecznie wyszedł jednak spod moich rąk komin, z którego jestem zadowolona. Musi on jednak poczekać w szufladzie na jesienne dni.

Korzystałam z drutów na żyłce (podobno najlepsze dla osób początkujących, bo są krótsze, więc łatwiej nimi operować) o grubości 3 mm. Włóczka akrylowa w kolorze morskim, bardzo miła w dotyku. Komin dziergany wyłącznie oczkiem prawym. Na cały komin zużyłam jeden cały motek i niecałe pół (motek 100g/330m).

Komin najpierw dziergałam w formie szalika. Później zszyłam wąskie brzegi na maszynie, bo wygląda to o wiele estetyczniej niż szycie ręczne. Na następny raz spróbuję zrobić na okrągło tak, by uniknąć szycia.

Polubiłam robótki na drutach. Na pewno w mojej szafie do zimy uzbiera się niejeden szalik, czapka, czy komin. Sweter jest w planach, ale myślę, że wszytko po kolei – małymi kroczkami. Co ciekawe nawet mojego męża już zdążyłam nauczyć robienia na drutach i właśnie dzierga bliźniaczy komin dla córki.

Komin na drutach z żyłką w trakcie robienia Komin na drutach z żyłką Komin na drutach z żyłką

Co dziergałam: komin

Druty: 3 mm z żyłką

Włóczka: Opus mimoza 100% akryl

Wzór: oczko prawe