Poszewka na poduszkę – half square triangle

Moja przygoda z patchworkiem trwa. Uszyłam ostatnio dwie poszewki na poduszki o wymiarach ok 40cm x 40cm. Trójkąty wykonane z kwadratów o wymiarach 3,2 cala. Metoda „no-waste” polegająca na zszywaniu kwadratu i ich rozcinaniu znaczenie ułatwia i przyspiesza pracę. Fascynujące, że z takich dwukolorowych kwadratów można wyczarować przeróżne wzory. Tym razem postawiłam na zig-zag. Poduszki uszyłam w dwóch wariantach kolorystycznych: pierwszą z białych i niebieskich trójkątów, drugą z trójkątów w dwóch odcieniach zieleni.

Wyciągnęłam wnioski z ostatnich moich potyczek patchworkowych i tym razem skupiłam się na odpowiednim zaprasowywaniu szwów. Kiedy szwy są zaprasowane w odpowiednią stronę, kolejne kawałki poszewki wpasowują się do siebie idealnie. Zmniejsza to ryzyko przesunięcia się szwów podczas szycia i ułatwia dokładne dopasowywanie linii do siebie. Praca staje się znacznie przyjemniejsza.

Następne projekty patchworkowe są już w trakcie szycia.

Patchworkowa poszewka na poduszkę (half square triangle).

Poszewka na poduszkę biało-niebieska.

Patchworkowa poszewka na poduszkę (half square triangle).

Poszewka na poduszkę w dwóch odcieniach zieleni.

Co szyłam: poszewka na poduszkę

Wykrój: kwadraty (3,2 cala) zszyte metodą no-waste

Tkaniny: bawełna 100%

Spodnie dla dzieci, czyli akcja Recykling.

Proste spodnie dla dzieci to świetny sposób na ponowne wykorzystanie ubrań i odzyskanie z nich tkanin. Ubrania dla niemowląt i mniejszych dzieci są na tyle małe, by wykrój zmieścił się nawet na dopasowanej bluzce.

Po gruntownych porządkach w szafie okazało się, że mam całkiem sporo za małych lub po prostu nienoszonych rzeczy, które mogę ponownie wykorzystać. W ten sposób udało mi się odzyskać sporo materiału, z których uszyłam między innymi ubrania dla swojej córki.

Uszyłam kilka par spodni z tego samego wykroju, nieco go modyfikując w każdym z przypadków. Przede wszystkim  wygodne legginsy, które szyje się bardzo szybko. Na uwagę zasługują natomiast dwie pary, które są typowymi spodniami niemowlęcymi mieszczącymi w sobie pieluchę. Pierwsze spodnie to czerwona dzianina. Kieszenie uszyłam z resztek bawełny w groszki. Drugie spodnie są jeansowe, z bawełnianym ściągaczem i kieszeniami z bawełny w groszki. Pierwsze uszyte z mojej bluzki, drugie – z moich spodni.

Spodnie dla dzieci na gumce uszyte na domowej maszynie do szycia..

Gotowe spodnie dla dzieci z dzianiny.

Spodnie dla dzieci na gumce uszyte na domowej maszynie do szycia.

Gotowe spodnie jeansowe dla dzieci.

Co szyłam: spodnie dla dzieci

Wykrój: Burda dla dzieci (1/2013) nr 649

Materiał: dzianiny bawełniane, jeans

Patchworkowa narzuta na łóżeczko dla dziecka

Wczoraj powstała moja pierwsza patchworkowa narzuta na łóżko, a w zasadzie łóżeczko. I jestem bardzo zadowolona. Sprawiło mi to ogromną przyjemność, więc na jednej na pewno się nie skończy.

Ostateczny rozmiar narzuty jest dostosowany do łóżeczka dziecięcego i ma 120cm x 60cm. Każdy z kwadratów po zszyciu ma 11 cm z małymi różnicami – nie jest idealnie, ale nie rzuca się to w oczy. Lamówka przyszyta ściegiem prostym – następnym razem przyszyję ręcznie.

Trójkąty i trapezy krojone na oko i zszywane tak, by utworzyły kwadraty. Wzór powstawał w zasadzie na bieżąco i  kilkukrotnie modyfikowałam ułożenie kwadratów.

Zdecydowałam się na pikowanie wzdłuż  wszystkich szwów, gdyż nie czuje się jeszcze pewnie, by tworzyć wymyślne wzory podczas pikowania z wolnej ręki, a lot trzmiela jakoś mi nie pasował do wzoru. Spodnia część została utworzona z dwóch fragmentów brązowej bawełny.

Patchworkowa narzuta na łóżeczko dla dziecka.

Rogi i pikowanie.

Patchworkowa narzuta na łóżeczko dla dziecka.

Narzuta patchworkowa

Patchworkowa narzuta na łóżeczko dla dziecka.

Gotowa narzuta – całość.

Pokrowiec wózka typu parasolka

Potrzebowaliśmy dla naszej małej pociechy wózka typu parasolka na wakacje. Znajomi byli tak mili, że oddali nam swój, który zalegał w piwnicy. Niestety cały pokrowiec wózka był niezdatny do użytku, w związku z czym zostałam „zmuszona” do uszycia nowego. Miałam na to 5 dni, a dokładnie tylko tych chwil, kiedy moja córka spała. Ale udało się.

Tkaninę wykorzystałam tę, która pozostała mi po szyciu sakwy na rower: wodoodporną w jabłka, czarną oraz popielatą. Siedzisko jest z jednej strony w jabłka, z drugiej czarne, wewnątrz ma dwie listwy usztywniające pod plecy oraz wkład dodający miękkości. Całość pikowana wzdłuż linii jabłek. W odpowiednich miejscach są wejścia na pasy bezpieczeństwa, do których wykonania wykorzystałam opcję automatycznego obszywania dziurek.

Daszek wózka zrobiłam w taki sposób, aby można go było wielokrotnie ściągać ze stelaża celem wyprania – w oryginale daszek był zamocowany na stałe, co było niepraktycznym rozwiązaniem. Ostatecznie zapinany jest na rzep wzdłuż łuków stelaża. Daszek ma kieszonkę oraz okienko z folii przeciwdeszczowej.

Pokrowiec wózka uszyty na maszynie do szycia - pikowanie siedziska.

Siedzisko pikowane po linii jabłek.

Pokrowiec wózka uszyty na maszynie do szycia - zbliżenia. Pokrowiec wózka uszyty na maszynie do szycia.

Maszyna bez problemu poradziła sobie z kilkoma warstwami materiału. Żadna igła nie ucierpiała. Projekt zakończył się sukcesem. Wózek został już przetestowany na wakacjach i nic się nie popruło, pomimo skakania po nim i nieustannego wiercenia się w wózku.

Pokrowiec wózka uszyty na maszynie do szycia.

 Co szyłam: pokrowiec wózka

Wykrój: własny wg wymiarów stelaża

Tkanina: wodoodporna, wodoszczelna

Zajączek wielkanocny z filcu

Zajączek wielkanocny został uszyty z różowego filcu, który czekał kilka miesięcy na wykorzystanie. Z pomocą przyszła Burda (4/2014) i wykrój 145. Zajączek ma około 50 cm długości. Na wnętrze uszu i łap wykorzystałam resztki bawełny w kwiaty. Nos i oczy wykonałam z czarnego filcu, pyszczek natomiast wyszyłam muliną.

Zajączek wielkanocny z filcu wg Burdy (4/2013) - zbliżenia.

Zajączka szyje się bardzo szybko. Łapy przyszyte są za pomocą małych rygielków z nici, dzięki czemu nie są przyszyte ściśle do tułowia i można nimi poruszać. Głowę według instrukcji Burdy należy przyszyć ręcznie – następnym razem będę próbowała zrobić to w innej kolejności –  tak, by głowę szyć na maszynie a ręcznie zaszyć otwór w tułowiu.

Zajączek wielkanocny z filcu wg Burdy (4/2013). Zajączek wielkanocny z filcu wg Burdy (4/2013).

Zajączek ma fantastyczne długie uszy, za które można ciągnąć do woli – na wszelki wypadek przyszyte wzmocnionym ściegiem prostym. Zajączek wielkanocny posiada nawet ogon, który musiałam przyszyć ręcznie.  Na końcu zajączka ozdobiłam kokardą wykonaną z lnu o kolorze brudnego różu.

Zajączek wielkanocny z filcu wg Burdy (4/2013). Zajączek wielkanocny z filcu wg Burdy (4/2013).Zajączek wielkanocny z filcu wg Burdy (4/2013).

Co szyłam: maskotka dla dzieci – zajączek

Wykrój: nr 145 – Burda 4/2014

Materiał: filc, len (kokarda), bawełna (wstawki)

Miś z lnu – maskotka dla dzieci

W Burdzie dla dzieci (1/2013) pojawił się lniany miś, do którego od razu zapałałam szczerą sympatią. Pamiętam bowiem, że sama w dzieciństwie najbardziej lubiłam maskotki, które dorosłym wydawały się brzydkie. Również moja córka woli takie „zwyklaki” od wszelkich świecąco-grających. I to właśnie z myślą o niej powstała ta maskotka.

lniany miś

Burda dołączyła wykrój (nr 650) na misia w dwóch rozmiarach: 40 cm i 55 cm. Wybrałam na początek tego mniejszego.

Mój miś został uszyty z kremowego lnu o wyraźnym splocie. Oczy, nos i pyszczek wyszyłam brązową muliną. Dzięki temu miś nie zawiera niebezpiecznych elementów, które mogłyby zostać połknięte. Zmieniłam kształt nosa  i pyszczka w stosunku do tego z Burdy – wydaje mi się, że mój wygląda sympatyczniej. Ręce i nogi przeszyte są długą igłą na wylot misia. Dzięki temu jego nogi i ręce się poruszają –  można go zatem posadzić lub postawić. Uszy i głowę przyszyłam ręcznie. Jest to zatem projekt dla cierpliwych.

Na końcu misia przyozdobiłam czerwoną kokardą w kwiatki, którą znalazłam na dnie szafy.

Lniany miś z Burdy dla dzieci (1/2013) - zbliżenia. Lniany miś z Burdy dla dzieci (1/2013) - zbliżenia.

Podsumowując misia szyło się przyjemnie, aczkolwiek małe elementy mogą niektórym osobom początkującym sprawiać nieco problemu. Miś jest czasochłonny – sporo szycia ręcznego (przyszycie uszu, głowy, nóg, rąk oraz zaszycie 5 dziur po wypełnieniu). Jednak warto – reakcja mojego dziecka była bezcenna. Miś stał się błyskawicznie nieodłącznym towarzyszem zabaw.

Co szyłam: lniany miś

Wykrój: Burda dla dzieci (1/2013) nr 650

Materiał: Len 100%