O mnie

Jak rękodzieło stało się moim życiem?

Stukot maszyny pamiętam jeszcze  z dzieciństwa. Lubiłam obserwować moją mamę, gdy szyła. Jak maszycielka portretowewiększość matek z lat ’80-tych szyła nie z zamiłowania, lecz z potrzeby. Krawcową nie była – szycie było jej sposobem na deficyt ubrań. Jak sama mówi nie miała cierpliwości do wykrojów, rozprasowywania szwów i wszystkich okołoszyciowych zabiegów – szyła na oko, na szybko, by mieć co nosić.

Po wielu latach, gdy mieszkałam już „na swoim” pomyślałam „A może zacząć szyć?” Zawsze lubiłam wszelkie prace manualne, choć przyszycie guzików było dla mnie największą karą. Długo nie zwlekałam – kupiłam maszynę i zaczęłam szyć. Zrezygnowałam z nauki szycia ściereczek – od razu zabrałam się za szycie ubrań. Okazało się, że moja niecierpliwość przy szyciu znika. Mogę godzinami obcinać nitki, pruć i zszywać raz jeszcze, prasować a nawet przyszywać guziki czy cerować. Szycie sprawia mi ogromną przyjemność, uspokaja mnie i wycisza.

Nie byłabym sobą, gdybym poprzestała tylko na szyciu. Poprosiłam mamę o naukę podstaw dziergania na drutach. Pierwszy rządek oczek lewych i prawych zajął mi całą wieczność. Prułam tak długo, aż oczka były równe a ja mogłam odetchnąć z zadowoleniem.

Za drutami w naturalny sposób „poszło” szydełko. Zaczęło się od kominów i czapek, by doprowadzić mnie do amigurumi i innych akcesoriów dla dzieci.

Jak wygląda to dzisiaj?

Dzisiaj moją największą inspiracją są dzieci oraz ich sposób patrzenia na świat i jego poznawania. Gdy tworzę, szukam w samej sobie pierwiastka dziecięcego i próbuję urzeczywistnić to, za czym moje dorosłe „ja” tęskni.

W ten sposób powstają ręcznie robione lalki – szmacianki, chmurkowe karuzele, długonogie maskotki, szydełkowe niby – jedzenie oraz akcesoria dla dzieci. Wszystko kolorowe, by cieszyć oczy i mięciutkie ku radości dziecięcych rączek.

Co znajdziesz na stronie?

Mój blog jest swoistym notatnikiem. Porządkuje na nim to, co wyszło spod moich rąk oraz mobilizuje mnie do dalszej pracy i czynienia postępów. Być może uda mi się kogoś zarazić moją pasją lub dzięki mnie uniknie błędów, które ja popełniłam.

Zapraszam do oglądania tego, co już uszyłam, czy też udziergałam na drutach i szydełku.

Jeśli chciałbyś zaprosić do swojego domu kawałek mojego rękodzielniczego świata zapraszam do sklepu lub kontaktu.

Emilia – Maszycielka

2 Thoughts on “O mnie

  1. Cieszę się, że trafiłam na Twój blog, będę obserwować i zbierać inspiracje 🙂
    I mam tak samo jak Ty – mogę godzinami dłubać i ściubolić, i poprawiać, mimo że w innych dziedzinach jestem niecierpliwa, kiedy nie otrzymuję efektu natychmiast.

    P.s. Łatwiej byłoby Cię obserwować, gdybyś dodała gadżet google (nie google+), dwoma kliknięciami można by Cię dodać do swojej listy bloggera 🙂

  2. żabka przecudna,widziałam i podziwiałam żywiołowy taniec w wykonaniu żabiej księżniczki–maszycielko tak trzymaj!!!!!!

Dodaj komentarz